TARNÓW / Kultura / Aktualności kulturalne / Magiczne Czasy Kabaretu „Zielony Balonik”

Magiczne Czasy Kabaretu „Zielony Balonik”

Magiczne Czasy Kabaretu „Zielony Balonik”

To trzecia z propozycji Tarnowskiego Kabaretu Literackiego NaTenCzas. Aktorzy ponownie przeniosą nas w magiczne czasy kabaretu z początku XX wieku, przedstawiając teksty, które wykonywali niegdyś artyści w Jamie Michalika. – Zabawimy się w elitę artystyczną miasta i udowodnimy, że teksty się nie zestarzały i brzmią aktualnie – przekonuje Jerzy Pal, aktor tarnowskiego teatru i założyciel kabaretu.

Kabaret działa od 18 stycznia 2014 r., jego dotychczasowe projekty artystyczne „Recepta na odchudzanie” i „Recepta na ból głowy” zdobyły uznanie zarówno publiczności, jak i recenzentów. Jesteśmy przekonani, że i ten projekt zostanie przyjęty z entuzjazmem.

 

Jestem zafascynowany literaturą polską i jej wybitnymi postaciami” – o literackich inspiracjach z Jerzym Palem rozmawia Lucyna Bielatowicz

Jaka jest geneza powstania Tarnowskiego Kabaretu Literackiego NaTenCzas?

W ulotce awizującej powstanie Kabaretu napisałem: „W sobotę, 18 stycznia 2014 roku, o godz. 19.00 w Winiarnia, Restauracji Węgierskiej Jerzego Sztylera – PASAŻ TERTILA, zainaugurował działalność Tarnowski Kabaret Literacki NaTenCzas”. Zgodnie z naszym manifestem, przekonani o zapotrzebowaniu na rozrywkę, pewni wartości prezentowanych tekstów najznamienitszych polskich autorów (M. Hemar, T. Boy-Żeleński, M. Załucki, K. I. Gałczyński, J. Tuwim) rozpoczęliśmy działalność kabaretową. Pomysł na kabaret spotkał się z przychylnością dyrekcji tarnowskiego teatru, która wsparła nowo powstałą inicjatywę artystyczną swoich aktorów (m.in. plakaty, ulotki, budowa estrady). W pierwszym programie udział wzięli: Zina Zagner, Monika Wenta, Grzegorz Stokłosa i muzyk Piotr Niedojadło. Program spotkał się z fantastycznym odbiorem. W międzyczasie dołączył do nas kolejny aktor tarnowskiego teatru – Kamil Urban. Podbudowani życzliwością widowni i zachęcającymi recenzjami rozpoczęliśmy koncertowanie.

Magiczne Czasy Kabaretu „Zielony Balonik” to trzecia propozycja założonego przez Pana kabaretu. Skąd czerpie Pan inspirację?

Inspirację czerpię z… życia wyższych sfer literatury polskiej (śmiech). Jestem od lat zafascynowany literaturą polską i jej wybitnymi postaciami. Dla potrzeb kabaretu śledzę kabaretowe programy telewizyjne, czytam historię polskiego kabaretu i teksty wybitnych satyryków i poetów. A teksty łączę tematycznie. Pierwszy wieczór kabaretowy „Recepta na odchudzanie” powstał w hołdzie najsłynniejszej parze na świecie – Adamowi i Ewie, bo od nich się zaczęła ta „wojna płci”, a jednocześnie fascynujący związek dwojga odrębnych dusz – wszak jedna pochodzi ponoć z Wenus a druga z Marsa…

Jak przebiegały prace nad scenariuszem programu?

Każda praca nad scenariuszem to selekcja. Mam setki zapisanych, skopiowanych tekstów satyrycznych. Zbieram je z Internetu, z gazet, z programów radiowych, które nagrywam, a potem mozolnie spisuję. Jak mam już wybrane teksty dzielę się nimi z koleżanką aktorką – Ziną Zagner, z którą pracuję od lat w teatrach krakowskich i którą zaprosiłem do współpracy nad tym projektem. Zina czyta wybrane teksty, podpowiada układ, daje rady reżyserskie. A do ostatniego programu kabaretowego Magiczne Czasy Kabaretu „Zielony Balonik” napisała scenariusz. Jest autorką kilku programów kabaretowych w Jamie Michalika, więc ma doświadczenie i potrzebny zmysł artystyczny.

Jak publiczność reaguje na teksty z początku XX wieku? Czy poczucie humoru jest nadal rozumiane?

Teksty nic się nie zestarzały. Naprawdę. Widać to po reakcji publiczności. A w przypadku „Balonika...” o tym, że teksty powstały ponad 100 lat temu mówię na końcu przedstawienia.

Czego Państwu życzyć w nowym roku?

Dużo grania i życzliwości widzów. Bo przecież występujemy dla nich.