TARNÓW / Miasto / Aktualności tarnowskie / Przyroda trudniejsza niż matematyka EGZAMIN GIMNAZJALNY

Przyroda trudniejsza niż matematyka EGZAMIN GIMNAZJALNY

Przyroda trudniejsza niż matematyka EGZAMIN GIMNAZJALNY

Uczniowie ostatniej klasy gimnazjum zmierzyli się z dzisiaj (20 kwietnia) z kolejną częścią egzaminu, sprawdzającą wiedzę z ostatnich trzech lat nauki. Tym razem były to zagadnienia matematyczno-przyrodnicze. Jutro uczniowie będą z kolei rozwiązywać część z języka obcego.

W Tarnowie do egzaminu gimnazjalnego przystąpiło 1012 osób. Na wypełnienie arkuszy matematyczno-przyrodniczych uczniowie mieli 150 minut. Gimnazjalistom rzadko kiedy udało się rozwiązać test przed końcem wyznaczonego czasu, tak jak to było w przypadku części humanistycznej.

A jakie wrażenia po drugim dniu egzaminu mają sami uczniowie? – Wydaje mi się, że nie można powiedzieć, że był całkiem prosty ten egzamin. Trzeba było się porządnie zastanowić nad niektórymi zadaniami. Obstawiałam, że będą pierwiastki i potęgi, które się pojawiły. Miałam nadzieję, że nie będzie udowadniania trójkątów. Na szczęście tego nie było, więc jestem zadowolona – relacjonowała Julia Świętochowska, uczennica Gimnazjum Dwujęzycznego w Tarnowie. – Poszło mi dobrze, ale uważam, że mogło mi pójść ciut lepiej. Największy problem był z zadaniem otwartym, gdzie należało obliczyć objętość graniastosłupa, a wcześniej podać długość krawędzi. Jak dla mnie część przyrodnicza była dużo trudniejsza, szczególnie zaskoczyła mnie chemia i geografia – stwierdził Sebastian Romanek, również z Gimnazjum przy ul. Mickiewicza. – Źle nie było, ale zdarzyło mi się „strzelać” w pytaniu w ostatniej minucie – przyznała Julia Poręba. - Spodziewałyśmy się zadań, takich jak to z ciężarówkami, czyli układów równań. Wiadomo też było, że pojawią się bryły obrotowe, które są niemal zawsze – mówiły z kolei Klaudia Borzęcka i Monika Brach, uczennice „Dwujęzycznego”. – Obawialiśmy się chyba wszyscy zadań otwartych, ale niepotrzebnie. Obstawiałam, że będzie obliczanie pól figur i rzeczywiście przewidywania się sprawdziły – dodała Angelika Kokosza.

Jak wyglądały przygotowania do „małej matury”? – Przed egzaminem powtarzałam całe repetytorium i to z nich uczyłam się wzorów. Bałam się najbardziej części przyrodniczej i to właśnie tutaj poszło mi najgorzej – stwierdziła Michalina Knot. Zdarzyły się też pojedyncze opinie, że poziom trudności nie sprawił problemu osobom przystępującym do egzaminu. – Było nawet łatwo. Nic mnie nie zaskoczyło, do wszystkiego się przygotowałem i super mi poszło – twierdził z kolei Karol Mróz.

Przed gimnazjalistami ostatni dzień egzaminu. Jutro, 21 kwietnia, przystąpią do części z języka angielskiego. Tym razem na rozwiązanie zadań będą mieć 90 minut.

 

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ

(ww)