TARNÓW / Miasto / Aktualności tarnowskie / Utalentowany skoczek u prezydenta ROZMOWA

Utalentowany skoczek u prezydenta ROZMOWA

Utalentowany skoczek u prezydenta ROZMOWA

Prezydent Roman Ciepiela złożył dziś gratulacje na ręce Mateusza Różańskiego i jego trenera, Jarosława Wałaszka. Zawodnik AZS PWSZ Tarnów zdobył w tym roku we włoskim Grosseto szóste miejsce w Mistrzostwach Europy do lat 20 w skoku w dal. W Mistrzostwach Polski w tej kategorii wiekowej wywalczył natomiast srebrny medal w skoku w dal oraz walnie przyczynił się do trzeciego miejsca sztafety 4x100 metrów. – Każdy sukces jest potwierdzeniem umiejętności zawodnika i jego talentu, świadectwem zaangażowania i wytężonej pracy, okupionej niekiedy wieloma osobistymi wyrzeczeniami – powiedział Roman Ciepiela.

Jarosław Wałaszek stwierdził, że jego podopieczny pisze sportową historię naszego miasta, bo w Tarnowie nikt jeszcze tak daleko nie skakał. – Nie było jeszcze takiego zawodnika, który skakał w dal 7.78 metra. To jest naprawdę dobry wynik, a o poziomie prezentowanym przez Mateusza najlepiej świadczy fakt, że jest w szkoleniu centralnym Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. Sam zawodnik mówił natomiast o najbliższych planach: - Będziemy przygotowywać się do Halowych Mistrzostw Polski seniorów, bo w przyszłym roku nie będzie takich zawodów w kategorii młodzieżowej. Jeżeli chodzi natomiast o zawody na otwartym stadionie chciałbym powalczyć o minimum na najważniejszą w 2018 roku imprezę, czyli na Mistrzostwa Europy seniorów, które odbędą się w Szwecji.

(sm)

Z Mateuszem Różańskim rozmawia Stefan Mikulski

- Czym na co dzień zajmuje się szósty w Europie skoczek w dal w swojej kategorii wiekowej?

- Jestem uczniem Zespołu Szkół Technicznych w Tarnowie-Mościcach, w klasie o profilu technik-informatyk. W zeszłym tygodniu rozpocząłem naukę w czwartej klasie, także w przyszłym roku będę zdawał maturę.

- Jakie są pana dalsze plany życiowe?

-  Myślę o podjęciu studiów, chociaż trudno mi w tej chwili powiedzieć, gdzie. Nie ukrywam, że dużą rolę w tej kwestii będą odgrywały warunki do trenowania. Na pewno nie wykluczam pozostania w Tarnowie, ale wszystko okaże się w swoim czasie.

- Lekkoatletykę zaczął pan trenować dość późno…

- No tak. Pierwsza klasa technikum to dosyć późno, ale myślę, że to jest jeszcze odpowiedni czas. Wszystko zaczęło się od tego, że na Licealiadzie „wyłapał” mnie trener Jarosław Wałaszek. Można więc powiedzieć, że zacząłem trenować lekkoatletykę dzięki temu, że poszedłem do szkoły do Tarnowa, bo na co dzień mieszkam w Wojniczu.

- Startował pan w różnych konkurencjach, ale największe sukcesy odnosił w skoku w dal. Czy jest to konkurencja, na której będzie się pan teraz koncentrował?

- Myślę, że zdecydowanie tak. Moim celem jest teraz halowe mistrzostwo Polski seniorów, a potem start w Mistrzostwach Europy seniorów na otwartym stadionie. Chciałbym też skakać powyżej 8 metrów. To jest granica, którą w tej chwili osiąga tylko jeden zawodnik w Polsce, mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie nas dwóch. Nie chciałbym jednak całkowicie odstawić na bok biegu na sto metrów, bo w tej konkurencji też nieźle sobie radzę i chciałbym zejść na tym dystansie poniżej 11 sekund.