TARNÓW / Sport / Aktualności sportowe / Tarnowianie w kolebce karate

Tarnowianie w kolebce karate

Tarnowianie w kolebce karate

Dwaj reprezentanci Tarnowskiej Akademii Karate i Kobudo, Tomasz Pasecki i Piotr Chwałek wzięli udział w odbywającym się w Tokio VI Pucharze Świata W.O.F. (World Oshu-Kai Dento Okinawa Shorin-Ryu Karate Do Kobudo Federation) w Shorin-Ryu Karate. Pobyt w Japonii był dla nich także okazją do wzięcia udziału w seminariach szkoleniowych, jak również do zwiedzania tego egzotycznego dla Polaków kraju.

Tomasz Pasecki w pierwszej walce kumite w kategorii 21-45 lat zmierzył się z Francuzem, Davidem Hollanderem. W regulaminowym czasie pojedynek ten zakończył się remisem i sędzia zarządził dogrywkę. Ta również nie przyniosła rozstrzygnięcia, stąd o wszystkim decydowało wskazanie sędziów. Doszło tu do niecodziennej dość sytuacji. Arbiter z Francji wskazał bowiem na zwycięstwo Tomasza Paseckiego, sędzia z Polski orzekł natomiast wygraną Francuza. Takiego samego zdania był sędzia główny i tym samym tarnowianin został wyeliminowany z dalszej rywalizacji. W konkurencji kata, zawodnik Tarnowskiej Akademii Karate i Kobudo odpadł natomiast po pierwszym występie.

- Była to przygoda mojego życia, która ze względu na koszty będzie trudna do powtórzenia. Będę jednak robił wszystko, żeby wrócić do Japonii. Mimo porażki w pierwszej walce mam powody do satysfakcji, choćby z tego powodu, że sędzia wywodzący się z kraju mojego przeciwnika uznał, że to ja byłem zwycięzcą. Przed występem w Pucharze Świata uczestniczyliśmy w dwudniowym seminarium, znaleźliśmy również czas na zwiedzanie Tokio. Potem polecieliśmy na Okinawę, gdzie pod okiem szefa W.O.F., Kenyu Chinnena ćwiczyliśmy przez kolejne cztery dni. Mieliśmy także okazję zwiedzenia zamku Shurijo, w którym ćwiczyli z rodziną królewską, Matsumura i Itosu, wielcy mistrzowie karate. Oprócz tego odwiedziliśmy okoliczne wyspy, nurkowaliśmy na rafie koralowej, byliśmy w muzeum węży oraz zwiedziliśmy tamtejsze, jedno z największych na świecie, oceanarium – mówi Tomasz Pasecki.

Jego klubowy kolega, a zarazem podopieczny, Piotr Chwałek w konkurencji kata, w rywalizacji zawodników posiadających stopnie uczniowskie, doszedł do drugiej rundy. Nie udało mu się niestety awansować do czołowej ósemki i ostatecznie sklasyfikowany został na jedenastym miejscu. W shuyo waza kumite (układy walki) w grupie wiekowej 21-45 lat po zwycięstwie w pierwszym pojedynku w drugim przegrał z ćwiczącym w Japonii i reprezentującym barwy tego kraju, Australijczykiem, Stuartem McWhinneyem. Warto dodać, że tarnowianin zachował się w tej walce bardzo fair. Rywal trafił go bowiem w oko, co zgodnie z przepisami mogło oznaczać dyskwalifikację Australijczyka. Tarnowianin walczył jednak dalej i po porażce uplasował się na miejscach 9-16.

- Tegoroczna podróż była spełnieniem moich marzeń, odkąd trenuję karate chciałem bowiem odwiedzić Japonię. Podróżując po Kraju Kwitnącej Wiśni mieliśmy możliwość poznać go, obserwować odmienność kultury, obyczajów i zachowań. Start w Pucharze Świata oraz udział w seminariach szkoleniowych w Tokio i Naha - kolebce karate, były dla mnie niesamowitym doznaniem, nie tylko fizycznym, lecz także duchowym. Dało mi to obraz, ile jeszcze pracy i treningów przede mną, ale również utwierdziło w przekonaniu, jak piękne jest karate. Mam nadzieję, że jeszcze tam wrócę – podsumował wyjazd Piotr Chwałek.

 (sm)