Uczniowie mają dosyć zdalnej nauki

Nauka zdalna w szkołach została przedłużona do 25 kwietnia. Choć były obietnice, że dzieci zaczną wracać do szkół jeszcze w tym miesiącu, prawdopodobnie do tego nie dojdzie. Nauczyciele i psychologowie alarmują, że uczniowie źle znoszą naukę z domu.

Nauka zdalna

- Prawda jest taka, że wszyscy jesteśmy tym zmęczeni – mówi Sławomir Sus, wicedyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących im. Jana Szczepanika w Tarnowie. – Uczniom nieraz ciężko jest się skoncentrować. Nauczyciele matematyki na przykład mówią, że nic nie zastąpi podejścia do tablicy i rozwiązania równania. Przez zajęcia zdalne psują się też wyniki. W lepszej sytuacji byli uczniowie klas technicznych, którzy przez pewien czas, raz w tygodniu, mieli naukę stacjonarną. – Było zauważalne, że zajęcia praktyczne dają młodym ludziom satysfakcję, bo mogli się zobaczyć, a takiego kontaktu nic nie zastąpi – dodaje wicedyrektor. 

Zgadzają się z tym psychologowie. – Młodzież tęskni za spotkaniami z rówieśnikami. Mają ograniczony kontakt i pozostały im tylko komunikatory. O ile na początku spełniało to swoją funkcję, teraz jest to już niewystarczające. Często rozmawiam z młodymi ludźmi i słyszę, że im się już nie chce nic robić, bo nic nie ma sensu – informuje psycholog Magdalena Mól, koordynatorka Ośrodka Opieki Psychologicznej i Psychoterapeutycznej dla dzieci i młodzieży w Zespole Przychodni Specjalistycznych w Tarnowie.

Jako pierwsi do szkół mają wrócić uczniowie klas podstawowych od I do III, którzy od 22 marca ponownie uczą się zdalnie.

Najdłużej, bo od początku pandemii, w domach przebywają uczniowie klas od IV do VIII oraz uczniowie szkół ponadpodstawowych - ci prawdopodobnie do szkoły wrócą dopiero 1 września. 

(mt)