Coraz mniej „kopciuchów”

W ciągu ostatnich 16 lat (od roku 2005 do 21 września 2020 włącznie) w Tarnowie zlikwidowano 1690 pieców i kotłów centralnego ogrzewania na paliwa stałe (liczba zarejestrowanych likwidacji z dotacjami), zwanych potocznie „kopciuchami”. Mieszkańcy, którzy zmienili systemy ogrzewania, z budżetu miasta i źródeł zewnętrznych otrzymali w tym czasie blisko 8 mln 181 tys. zł dofinansowania. Według planów, do 2023 roku w mieście wymienionych zostanie 2 tysiące 800 pieców.

Obecnie na zastąpienie ogrzewania węglowego i zainstalowanie nowego ekologicznego źródła ciepła maksymalna dotacja z budżetu miasta może wynieść 5 tys. zł; na zainstalowanie słonecznego systemu grzewczego (kolektorów słonecznych) do ogrzewania wody maksymalnie 4 tys. zł; na zainstalowanie systemu (ogniwa) fotowoltaicznego do produkcji energii elektrycznej do 6 tys. zł. Dotacje te nie mogą przekroczyć połowy kosztów. Natomiast dotacja ze źródeł unijnych to maksymalnie 14 tys. zł.

Jak kształtują się wyniki akcji likwidacji „kopciuchów” od momentu znaczącego zwiększania dotacji na zmianę ogrzewania? W roku 2018 dzięki dotacjom zniknęły z miejskiego krajobrazu 242 stare piece i kotły, mieszkańcy, którzy zdecydowali się na wymianę otrzymali blisko 2 mln 160 tys. zł dofinansowania. Rok 2019 był rekordowy, bowiem zlikwidowano 307 źródeł ciepła na paliwa stałe, a dofinansowanie wyniosło ponad 2 mln 384 tys. zł. Efektem tegorocznej wymiany do 21 września jest likwidacja 253 „kopciuchów”, a dofinansowanie wyniosło prawie 2 mln 747 tys. zł.

- Podane tutaj liczby dotyczą likwidacji z dofinansowaniem nowych pieców, w rzeczywistości liczba ta jest większa – mówi Marek Kaczanowski, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Tarnowa. – Sporo osób wymienia źródła ciepła na ekologiczne bez dofinansowania, a nie ma obowiązku zgłaszania tego faktu. Stare piece znikają również dzięki podłączeniom do sieci MPEC. Tylko w ubiegłym roku miejska spółka podłączyła 42 budynki mieszkalne i usługowe, 181 mieszkań zyskało ciepło systemowe. Nie ma jednak danych np. ile kaflowych pieców na węgiel zniknęło dzięki temu. Na starówce z pewnością dużo. Na pewno w 25 budynkach zlikwidowano kotły na paliwo stałe.

Nie możemy też zapominać o kolektorach słonecznych i fotowoltaice. Od roku 2011 do dzisiaj z dofinansowania do zakupu i montażu kolektorów słonecznych skorzystało 179 osób. Miasto dofinansowało 715,55 m2 powierzchni paneli słonecznych na łączną kwotę 710 tys. zł.

Od 2019 roku z budżetu miasta można otrzymać też dotację do ogniw fotowoltaicznych. Do dzisiaj skorzystało z tej możliwości 69 osób, 20 kolejnych umów jest w przygotowaniu. Dofinansowanie wyniosło ponad 540 tys. zł.

- Jak widać z przytoczonych w artykule danych miasto bardzo poważnie traktuje ochronę powietrza, którym wszyscy oddychamy. Na całą sprawę trzeba jednak popatrzyć systemowo i w skali regionalnej. Co z tego, że z Tarnowa znikną źródła tzw. niskiej emisji, gdy w gminach kilka kilometrów od miasta nadal z kominów będzie się unosił szkodliwy dym i docierał do nas? – podkreśla prezydent Tarnowa, Roman Ciepiela. - W tej materii konieczna jest ścisła współpraca i równoległe działania ościennych samorządów. Na razie tylko o tym się mówi, ale konkretów brak. Nawet, gdy w Tarnowie zlikwidujemy wszystkie źródła smogu, to będziemy nadal otrzymywać go „w prezencie” z wiatrem.