Dwie przegrane młodych koszykarzy MUKS 1811 Unii

Od dwóch porażek rozpoczęli koszykarze MUKS 1811 Unii Tarnów występy w odbywającym się w Radomiu, turnieju Polish Champion U14, czyli nieoficjalnych Mistrzostwach Polski drużyn z rocznika 2007.

Młodzicy "B" MUKS 1811 Unii Tarnów

Pierwszym rywalem zespołu trenera Dominika Niemczury była ekipa ŻAK Żory. Zdecydowanie lepiej w ten mecz weszli rywale, którzy w 2 min prowadzili 8-0. Na trafienie Kacpra Maziarza, drużyna ze Śląska odpowiedziała zdobyciem kolejnych sześciu punktów i w 6 min wygrywała 14-2. Na niespełna dwie minuty przed końcem pierwszej kwarty koszykarze ŻAK powiększyli przewagę do piętnastu „oczek” (22-7), po dziesięciu minutach prowadzili natomiast 24-13. W 12 min nasz zespół przegrywał 13-28. Kolejny fragment meczu tarnowianie wygrali jednak 13-0 i w 16 min po akcji Szymona Skowrona zmniejszyli straty do zaledwie dwóch „oczek” (26-28). Końcówka pierwszej połowy znów należała do drużyny z Żor, która do przerwy prowadziła 34-28.

Na początku 22 min po akcji Kacpra Maziarza nasz zespół przegrywał tylko 30-36. Trzy minuty później strata ta wzrosła jednak do szesnastu punktów (30-48), a na początku 26 min zespół ze Śląska wygrywał 57-34. Ostatnie fragmenty trzeciej kwarty przyniosły już wyrównaną grę i po trzydziestu minutach było 68-44 dla ŻAK. Po dwóch minutach gry w ostatniej „ćwiartce” przeciwnicy prowadzili już 80-46, a w 35 min 88-51. W końcówce spotkania powiększyli jeszcze dzielący oba zespoły dystans, wygrywając 100-57 (24-13, 10-15, 34-16, 32-13).

 

W pierwszym dzisiejszym spotkaniu tarnowianie zagrali ze Śląskiem Wrocław. Pierwsze pięć punktów zdobyli wrocławianie, ale w 4 min po rzucie Daniela Sikory zespół z Dolnego Śląska prowadził tylko 7-6. Potem Śląsk znów odskoczył na pięć punktów (12-7 w 7 min), ale Hubert Bartkowski raz jeszcze zmniejszył straty MUKS 1811 Unii do jednego „oczka” (12-11 w 8 min). W kolejnych minutach cały czas utrzymywała się nieznaczna przewaga wrocławian, ale w 9 min wygrywali oni tylko 22-21. „Trójka” Tomasza Niebudka spowodowała jednak, że po pierwszej kwarcie nasz zespół przegrywał 21-25. W 13 min Śląsk prowadził 36-25, ale trafienie Adama Nowakowskiego zmniejszyło rozmiary tego prowadzenia do sześciu punktów (36-30 w 15 min). Jeszcze na początku 17 min po trzypunktowym rzucie Miłosza Jóźwiaka, zespół z Wrocławia prowadził tylko 42-37, na przerwę zszedł jednak z dziesięciopunktową przewagą (49-39).

Rzut zza linii 6.75 m Daniela Sikory zmniejszył w 13 min straty MUKS 1811 Unii do dziewięciu punktów (48-57), ale minutę później Śląsk wygrywał 63-48. Na niespełna dwie minuty przed końcem trzeciej kwarty na tablicy pojawił się rezultat 70-58 dla wrocławian. Końcówka tej części meczu znów należała do ekipy ze stolicy Dolnego Śląska, która przed ostatnią odsłoną prowadziła już 75-58. Po trzech minutach gry w czwartej kwarcie było 77-62, niewiele ponad dwie minuty później koszykarze z Wrocławia wygrywali już 85-63. W ostatnich minutach Śląsk nie roztrwonił tej przewagi, zwyciężając 96-73 (25-21, 24-18, 26-19, 21-15).

 

MUKS 1811 Unia: Kacper Maziarz 17 i 15, Rodion Plekhanov 10 i -, Adam Nowakowski 8 i 5, Szymon Skowron 8 i 4, Hubert Bartkowski 6 i 23, Daniel Sikora 4 i 14, Miłosz Jóźwiak 4 i 3, Jakub Kocan 0 i 7, Patryk Bartkowski 0 i 2.

 

Dzisiaj o godz. 17.30 tarnowianie rozegrają ostatni mecz grupowy, w którym ich przeciwnikiem będzie Energa Słupsk.

(sm)