Wygrana i porażka na koniec ligi

Koszykarki MKS Pałac Młodzieży Tarnów rozegrały ostatnie mecze w drugiej lidze kobiet region południe. Podopieczne trenera Krzysztofa Wawrzonka wygrały rywalizację w finale „B”, co dało im dziewiątą pozycję w ogólnej klasyfikacji ligi.

W sobotę rywalem Pałacu był w wyjazdowym spotkaniu UKS Dwójka Kamienica Polska. Mecz od początku przebiegał pod dyktando naszego zespołu. W 3 min po rzucie Julii Świętochowskiej tarnowianki prowadziły 6-0. Minutę później notowano wynik 6-10, ale na początku 10 min po rzucie Martyny Kolbusz Pałac wygrywał 27-8. „Trójka” Poli Pilickiej pozwoliła gospodyniom na zmniejszenie strat po pierwszej kwarcie do szesnastu punktów (13-29). Przez większość drugiej kwarty trwała walka kosz za kosz i w 17 min koszykarki z Tarnowa prowadziły tylko 39-24. Seria trafień Magdaleny Maksymowicz oraz rzut Julii Węglarz spowodowały jednak, że w 19 min tarnowianki wygrywały już 48-24. Końcówka pierwszej połowy przyniosła kosmetyczną tylko zmianę wyniku i do przerwy MKS PM prowadził 52-28.

W 25 min na tablicy pojawił się wynik 39-60, ale końcówkę trzeciej kwarty podopieczne trenera Krzysztofa Wawrzonka wygrały 13-2 i po trzydziestu minutach prowadziły 73-41. Ostatnia kwarta była popisem gry obronnej koszykarek z Tarnowa. Pozwoliły one gospodyniom na oddanie dwóch tylko celnych rzutów, obu za trzy punkty. Same powiększyły natomiast swój dorobek o dwadzieścia siedem punktów, dzięki czemu osiągnęły granicę stu zdobytych „oczek”. Po rzucie oddanym w ostatniej minucie przez Martynę Kolbusz, Pałac wygrał bowiem to spotkanie 100-47 (29-13, 23-15, 21-13, 27-6).

 

Niedzielny mecz w Raciborzu rozpoczął się zdecydowanie lepiej dla koszykarek miejscowego RKK AZS, które w 6 min po rzucie Laury Cichy prowadziły 13-2. Rzuty wolne Magdaleny Maksymowicz i trafienie Pauliny Liszki, pozwoliły tarnowiankom na zmniejszenie strat do siedmiu punktów (13-6 w 6 min, a w 10 min po dwóch z rzędu trafieniach Kornelii Jaworskiej było 17-12. W końcówce pierwszej kwarty za trzy punkty trafiła jednak Julii Karwot i odsłona ta zakończyła się ośmiopunktową wygraną gospodyń. Druga kwarta od początku przebiegała natomiast pod dyktando Pałacu. Już w 13 min po „trójce” Martyny Kolbusz tarnowianki przegrywały tylko 19-20, a dwie minuty później po rzucie Kornelii Jaworskiej, nasz zespół prowadził 23-22. Kolejny fragment meczu należał do gospodyń (30-26 w 18 min), ale w 20 min po trzypunktowym rzucie Pauliny Liszki, na tablicy pojawił się rezultat 32-36. Druga kwarta zakończyła się jednak tak jak pierwsza, czyli trzypunktowym rzutem miejscowych – tym razem trafiła Aneta Bolek i na przerwę oba zespoły zeszły przy wyniku 36-35 dla Pałacu.

W 25 min po „trójce” Laury Cichy ekipa z Raciborza prowadziła już 46-40, ale końcówka tej „ćwiartki” należała zdecydowanie do zespołu z Tarnowa. W 28 min po pięciu z rzędu punktach Julii Świętochowskiej tarnowianki wygrywały 48-46, a dzięki rzutowi za trzy punkty Magdaleny Maksymowicz, przed ostatnią kwartą prowadziły 53-48. Jeszcze w 34 min po rzutach wolnych Kingi Jaworskiej było 57-50 dla zespołu z Tarnowa, a w 39 min do kosza trafiła Julia Świętochowska i tarnowianki wygrywały 62-57. Ostatnie słowo należało jednak do drużyny z Raciborza, która wygrała 65-62 (20-12, 15-24, 13-17, 17-9).

MKS PM: Kinga Jaworska 21 i 12, Paulina Liszka 18 i 6, Julia Świętochowska 15 i 15, Magdalena Maksymowicz 14 i 13, Kornelia Jaworska 12 i 11, Martyna Kolbusz 12 i 5, Julia Węglarz 8 i -.

(sm)