Zrewanżować się za porażki z ubiegłego sezonu

W spotkaniu dziesiątej serii PGNIG Superligi piłkarzy ręcznych, kolejny raz w Tarnowie zaprezentuje się „siódemka” Grupy Azoty SPR Tarnów. W rozpoczynającym się w niedzielę o godz. 15 spotkaniu, tarnowianie zagrają w hali Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej z Zagłębiem Lubin.

Przy piłce Przemysław Mrozowicz

Poprzedni sezon, ekipa z Lubina zakończyła na siódmej pozycji, w 24 meczach odnosząc 11 zwycięstw i doznając 13 porażek. Trenowani wówczas przez Bartłomieja Jaszkę lubinianie rozstrzygnęli przy tym na swoją korzyść oba mecze z „siódemką” z Tarnowa. We wrześniu ubiegłego roku wygrali w hali Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Tarnowie 35-27, trzy miesiące później grając przed swoją publicznością zwyciężyli natomiast 28-26.

W obecnych rozgrywkach lubinianie, podobnie jak zespół z Tarnowa, wygrali dwa z ośmiu spotkań. Ponieważ jednak aż trzy mecze przegrali dopiero po rzutach karnych, mają o trzy punkty więcej od Grupy Azoty SPR i plasują się w tabeli na dziewiątym miejscu, czyli o trzy miejsca wyżej od podopiecznych trenera Patrika Liljestranda.

Na wyjazdach lubinianie rozegrali do tej pory trzy mecze. W pierwszym przegrali po rzutach karnych z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski (32-32 w rzutach karnych 2-3), w drugim ulegli 25-31 Orlen Wiśle Płock, a w minioną środę pokonali 32-30 Sandra Spa Pogoń Szczecin. Na własnym boisku jedyne zwycięstwo odnieśli natomiast na inaugurację sezonu, wygrywając 27-25 z Energa MKS Kalisz. W pozostałych meczach u siebie przegrali z Chrobrym Głogów, Stalą Mielec (w obu przypadkach po rzutach karnych), Łomża Vive Kielce i Górnikiem Zabrze.

Najskuteczniejszym strzelcem Zagłębia jest 28-letni ukraiński rozgrywający Roman Chychykalo, który zdobył już 41 bramek i zajmuje piąte miejsce w klasyfikacji najlepszych snajperów PGNiG Superligi. W czołowej dziesiątce tej punktacji plasuje się również 22-letni skrzydłowy Jakub Bogacz – 32 trafienia. Trzecie miejsce w klubowej klasyfikacji zajmuje natomiast – z dorobkiem 26 goli – o trzy lata od niego starszy, grający również na skrzydle, Marek Marciniak.

 (sm)