Historyczny weekend tarnowskich łuczników
Ostatni weekend był bardzo udany dla łuczników Stowarzyszenia Brygada Vrihedd. Wystartowali oni w finale Pucharu Europy Centralnej na Węgrzech oraz na Mistrzostwach Polski w Golubiu-Dobrzyniu, z pierwszej imprezy przywożąc cztery Złote Puchary, a z drugiej pięć medali,
Wielki finał Pucharu Europy Centralnej rozgrywany był w niezwykle trudnym, górzystym terenie w węgierskim Döbrönte, w temperaturach sięgających 34 stopni. Złote Puchary za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej tegorocznego cyklu wywalczyli: Liliana Siedlecka (kategoria TR-RB, kobiety, dzieci), Adam Siedlecki (kategoria BB, junior, mężczyźni), Bogusława Siedlecka (kategoria TR-LB, dorośli, kobiety) oraz Paweł Szura w prestiżowej kategorii PB-HB (dorośli, mężczyźni). Ten ostatni w bardzo mocno obsadzonym turnieju finałowym po zaciętej walce na najtrudniejszej trasie sezonu zapewnił sobie piątą lokatę.
Na węgierskich trasach świetnie zaprezentował się również Grzegorz Proszowski, zajmując dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej (kategoria TR-RB, dorośli), a w samym finale ustanawiając swój nowy rekord życiowy. Warto odnotować także wysoką szóstą pozycję w „generalce” Małgorzaty Wszołek (kategoria TR-RB, dorośli).
W tym samym czasie pięcioosobowa reprezentacja Brygady Vrihedd rywalizowała w odbywających się w Golubiu-Dobrzyniu VI Mistrzostwach Polski w Łucznictwie Tradycyjnym (w zawodach tych po trzech rundach kwalifikacyjnych najlepsi mierzyli się w bezpośrednich pojedynkach 1 na 1 przed publicznością). Efektem ich startu było pięć medali: dwa złote, dwa srebrne oraz brązowy.
W kategorii Hunter mężczyzn – łuk jednoczęściowy złoty medal zapewnił sobie Witold Bochenek. Na najwyższym stopniu podium stanął także Grzegorz Bochenek, startujący w kategorii open juniorów – łuk składany. Wicemistrzem Polski w kategorii open mężczyzn został Marcin Śpiewak. Jego sukces jest tym bardziej imponujący, że regularny trening łuczniczy rozpoczął on dopiero w sierpniu ubiegłego roku. Srebrny medal w kategorii open juniorów zapewnił sobie natomiast Piotr Śpiewak, który podobnie jak tata swoją przygodę z łucznictwem rozpoczął dopiero rok temu. Jeszcze krótszy staż ma Małgorzata Wszołek. Pierwsze strzały oddała ona w październiku 2025 roku, a w Golubiu-Dobrzyniu wywalczyła brązowy medal w kategorii open kobiet.
- Sukcesy Brygady Vrihedd to dowód na to, że spokojna, analityczna praca popłaca. Niezależnie od tego, czy mówimy o doświadczonych zawodnikach, czy o osobach, które łuk trzymają w rękach od kilkunastu miesięcy – widać wyraźnie, że wdrożony system szkoleniowy, powtarzalność i odpowiednie nastawienie mentalne działają. Na tle innych metod szkoleniowych (nawet porównując je do zagranicznych standardów), ten model budowania formy zdaje egzamin śpiewająco, dając zawodnikom narzędzia do rywalizacji na najwyższym poziomie – podsumował weekendowe starty, trener Brygady Vrihedd, Paweł Szura.
(sm)




