Rocznica zamachu bombowego na tarnowskim dworcu
Jutro przypada 87. rocznica zamachu bombowego na tarnowskim dworcu PKP. W poniedziałek, 28 sierpnia 1939 roku, dokładnie o godz. 23.18 eksplodowały tam materiały wybuchowe, umiejscowione wraz z zapalnikiem w dwóch walizkach zostawionych w przechowalni bagażu. Zdaniem wielu historyków fakt ten oznaczał początek drugiej wojny światowej.
Zamach był dziełem wywiadu niemieckiego, a bezpośrednim jego wykonawcą był członek niemieckiej mniejszości narodowej w Bielsku, bezrobotny ślusarz, 35-letni Antoni Guzy. Zamachowiec był członkiem grupy dywersyjnej, wywodzącej się z byłych kolonistów niemieckich z powiatów bielskiego i mieleckiego. Wszelkie instrukcje odbierał od członka niemieckiej organizacji wywiadowczej, mieszkającego w Skoczowie, a przedstawiającego się jako Neuman. Spotkali się oni 28 sierpnia na dworcu w Bielsku, skąd pojechali do Krakowa. Tam Antoni Guzy odebrał dwie walizki z bombami, które po dotarciu do Tarnowa zostawił w przechowalni bagażu.
W wyniku eksplozji zginęło 20 osób, a 35 zostało rannych. Część z nich w wyniku doznanych obrażeń zmarła w następnych dniach. Zniszczeniu uległa także spora część – w przybliżeniu jedna trzecia - dworca. Rozmiary tragedii i tak były mniejsze niż spodziewali się zamachowcy. Kilka minut wcześniej z dworca odjechał bowiem transport wojskowy ze zmobilizowanymi żołnierzami, stacjonującego w Tarnowie 16. Pułku Piechoty, pociąg osobowy z Krakowa dotarł natomiast do Tarnowa z ośmiominutowym opóźnieniem.
Z okazji rocznicy, prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny wraz z prezesem tarnowskiej fundacji Pro Patria Semper, Piotrem Dziżą, jutro (piątek, 28 sierpnia) o godz. 23.18 zapalą znicze pamięci pod tablicą upamiętniającą ofiary zamachu na tarnowskim dworcu. Do udziału w uroczystości zapraszają wszystkich mieszkańców Tarnowa.
(sm)




