Maciej Gładysz gotowy na finał sezonu
W tym miesiącu młodego tarnowskiego kierowcę, Macieja Gładysza czekają występy w dwóch ostatnich rundach debiutanckiego sezonie w serii FIA Formula 3. Już w najbliższy weekend (5-6 września) Tarnowianin wystartuje w dwóch wyścigach na legendarnym, włoskim torze Monza.
Jedyny w stawce Polak punktował do tej pory w pięciu z siedmiu tegorocznych rund, a na brytyjskim torze Silverstone sięgnął po historyczne, pierwsze zwycięstwo. Dzięki tym wynikom podopieczny Akademii Motorsportu Orlen i francuskiego zespołu ART Grand Prix w stawce trzydziestu najszybszych młodych kierowców z całego świata zajmuje w klasyfikacji generalnej ósme miejsce.
Zawodnicy rywalizujący w serii FIA Formula 3 zakończą tegoroczne zmagania dwoma wyścigowymi weekendami z rzędu. Najpierw czekają ich dwa starty na włoskim torze Monza, a następnie podwójna runda na nowo powstałym, ulicznym torze w Madrycie, na którym niedawno odbyły się oficjalne, dwudniowe testy.
Ten pierwszy obiekt jest dobrze znany 18-latkowi z Tarnowa, który w ubiegłym roku stanął w Monzy na podium w klasyfikacji debiutantów w serii Eurocup-3. Włoski obiekt słynie z długich prostych i szybkich zakrętów, a także trzech trudnych i technicznych szykan, fundujących zawodnikom i kibicom jedne z najciekawszych wyścigów w sezonie. Dodatkowego smaczku rywalizacji doda także fakt podzielenia podczas kwalifikacji stawki na dwie grupy, co miało już w tym roku miejsce także na ulicznym torze w Monako.
Wyścigi odbędą się odpowiednio w sobotę o godz. 9.30 i w niedzielę o godz. 8.15, a polscy kibice będą mogli śledzić je na żywo na antenie Eleven Sports 1.
- Nie mogę doczekać się powrotu do walki po wakacyjnej przerwie. Od ostatniej rundy na Hungaroringu minęło sporo czasu, który spędziłem na intensywnym treningu i przygotowaniu się do dwóch ostatnich weekendów wyścigowych. Monza to bardzo ciekawy i wymagający tor. Kluczem do sukcesu są tutaj kwalifikacje, a w trakcie czasówki bardzo ważna będzie odpowiednia strategia i tzw. „tunel aerodynamiczny”, czyli jazda za innym bolidem, pozwalająca rozwinąć większe prędkości na prostych. Co więcej, we Włoszech będziemy korzystać z miękkich opon Pirelli, którymi będzie trzeba bardzo dobrze zarządzać na pierwszych okrążeniach obu wyścigów, aby zapewnić sobie jak najlepszą przyczepność na finiszu. Wyścigi na Monzy zawsze są bardzo zacięte i ekscytujące, dlatego nie mogę doczekać się weekendu. Jednocześnie pochodzę do tych zawodów z chłodną głową i chcę po prostu dać z siebie wszystko – mówi Maciej Gładysz.
(sm)




