Porażka po wyrównanej walce

Drugiej w tym sezonie porażki doznali żużlowcy tarnowskiej Unii. W wyjazdowym meczu szóstej kolejki eWinner 1. Ligi Żużlowej, „Jaskółki” po zaciętej walce przegrały 40-50 z Arged Malesą TŻ Ostrovią Ostrów Wielkopolski. Mimo tej przegranej, tarnowianie zachowali drugie miejsce w tabeli.

Mecz żużlowy Unia Tarnów - eWinner Apator Toruń

Mecz rozpoczął się po myśli gospodarzy. W inauguracyjnym biegu pewnie wygrał Grzegorz Walasek, a Adrian Cyfer przez trzy okrążenia z powodzeniem odpierał ataki Kima Nilssona. Strat tych nie udało się „Jaskółkom” odrobić w biegu młodzieżowców. Przemysław Konieczny był wprawdzie szybszy od Kacpra Grzelaka, ale Mateusz Cierniak wyraźnie przegrał z Sebastianem Szostakiem. Większych emocji nie dostarczyła również gonitwa numer trzy. Po wygranym przez miejscowych starcie, pewnie zwyciężył Nicolai Klindt przed Rafałem Okoniewskim, Peterem Ljungiem i Michałem Gruchalskim. Znacznie więcej walki było w biegu czwartym. Na trzecim okrążeniu Mateusz Cierniak wyprzedził Sebastiana Szostaka i zanosiło się na pierwszą tego dnia wygraną gości. Chwilę później, Ernest Koza stracił jednak pierwsze miejsce na rzecz Tomasza Gapińskiego i wyścig zakończył się remisem. Po pierwszej serii gospodarze prowadzili 16-8.

W piątym biegu zwycięstwo „Jaskółek” było dosłownie o krok. Na ostatnim łuku defekt zaliczył jednak jadący na drugim miejscu (za Arturem Mroczką) Ernest Koza i po raz trzeci tego dnia zespoły podzieliły się punktami. Na pierwszy biegowy sukces swoich ulubieńców kibice w Tarnowie czekali do wyścigu szóstego. Pod koniec pierwszego okrążenia Kim Nilsson wyprzedził w nim Nicolaia Klindta, Michał Gruchalski był natomiast wyraźnie szybszy od Kacpra Grzelaka. Po wygraną sięgnęli tarnowianie również w kolejnej gonitwie. Zadanie mieli o tyle ułatwione, że tuż po starcie zdefektował motor Tomasza Gapińskiego. Przez blisko dwa okrążenia zanosiło się na podwójną wygraną tarnowskiej pary, na drugim łuku Grzegorz Walasek atakiem po zewnętrznej minął jednak Mateusza Cierniaka. Po trzy punkty sięgnął w tym wyścigu Peter Ljung i po siedmiu biegach przewaga gospodarzy zmalała do czterech zaledwie punktów (23-19).

W wyścigu ósmym kolejność – Nicolai Klindt, Ernest Koza, Artur Mroczka, Sebastian Szostak – ustalona została już po wyjściu z pierwszego wirażu. Znacznie więcej walki było w dziewiątym biegu sobotnich zawodów, w którym przez dwa pierwsze okrążenia cała czwórka tasowała się na torze. Ostatecznie po komplet punktów sięgnął Kim Nilsson, drugi był Nicolai Klindt, a trzeci Tomasz Gapiński, który na ostatniej prostej minimalnie wyprzedził Michała Gruchalskiego. W biegu dziesiątym, najlepiej spod taśmy ruszył Przemysław Konieczny, ale sędzia przerwał wyścig, dopatrując się nierównego startu (co ciekawe, żaden z zawodników nie dostał ostrzeżenia). W powtórce, Peter Ljung po przegranym starcie, atakiem po zewnętrznej wyprzedził Adriana Cyfera i Rafała Okoniewskiego, przebijając się z trzeciego miejsce na pierwsze. W trzeciej serii startów wszystkie biegi zakończyły się więc remisowo i po jej zakończeniu miejscowi wygrywali 32-28.

Sporo emocji towarzyszyło biegowi jedenastemu. Początkowo zanosiło się na kolejny remis. Na drugim okrążeniu Kim Nilsson zepchnął na ostatnie miejsce Rafała Okoniewskiego. Na następnym kółku, Grzegorz Walasek wyprzedził prowadzącego Ernesta Kozę, a na ostatnich metrach Rafał Okoniewski odzyskał trzecią lokatę i wyścig zakończył się wynikiem 4-2 dla Arged Malesy TŻ Ostrovii. W kolejnym wyścigu, Peter Ljung zablokował na pierwszym wirażu Adriana Cyfera, z czego skrzętnie skorzystał Mateusz Cierniak. Tarnowianie pewnie dowieźli podwójne zwycięstwo, zmniejszając straty do dwóch tylko punktów (37-35). Odpowiedź zespołu z Ostrowa Wielkopolskiego była jednak błyskawiczna. W biegu trzynastym pewnie wygrał Nicolai Klindt, a Tomasz Gapiński skutecznie odparł ataki Petera Ljunga i przed biegami nominowanymi gospodarze znów prowadzili różnicą sześciu „oczek” (42-36).

Losy spotkania definitywnie rozstrzygnęły się w wyścigu czternastym. Zwyciężył w nim Tomasz Gapiński, a walka o drugie miejsce między Adrianem Cyferem, a Ernestem Kozą zakończyła się sukcesem zawodnika gospodarzy. W tym momencie miejscowi prowadzili 47-37. Mimo że wynik meczu był już rozstrzygnięty, w ostatnim wyścigu nie brakowało walki na torze. Ze startu najlepiej ruszył Ernest Koza, szybko wyprzedził go jednak Nicolai Klindt. Na drugim okrążeniu Duńczyka minął z kolei Peter Ljung, który po starcie jechał ostatni. Ernest Koza nie utrzymał natomiast trzeciej pozycji, na ostatnim wirażu wyprzedził go Grzegorz Walasek.

 

Arged Malesa TŻ Ostrovia Ostrów Wielkopolski – Unia Tarnów 50-40

Arged Malesa TŻ Ostrovia: Grzegorz Walasek 11+1 (3,2,2,3,1*), Tomasz Gapiński 9+2 (3,d,1*,2*,3), Adrian Cyfer 8+3 (2*,1*,2,1,2*), Rafał Okoniewski 6+2 (2*,2,1*,1), Nicolai Klindt 13 (3,2,3,3,2), Sebastian Szostak 3 (3,0,0), Kacper Grzelak 0 (0,0,0).

Unia: Kim Nilsson 7 (1,3,3,0,0), Michał Gruchalski 1 (0,1,0,-.-), Artur Mroczka 4+1 (0,3,1*,-), Ernest Koza 7 (2,0,2,2,1,0), Peter Ljung 13+1 (1,3,3,2*,1,3), Przemysław Konieczny 1+1 (1*,-,0), Mateusz Cierniak 7+1 (2,1*,1,3,0).

(sm)

Zdjęcie ilustracyjne