Szczypiorniści SPR PWSZ powalczą o awans do PGNiG Superligi

Po domowej wygranej 34-30 (11-11) z Czuwajem Przemyśl, szczypiorniści SPR PWSZ Tarnów zapewnili sobie mistrzostwo grupy „C” pierwszej ligi. W spotkaniu tym na wyróżnienie zasłużył sobie cały zespół trenera Ryszarda Tabora, na szczególne słowa uznania zapracowali sobie jednak bramkarz Dawid Ciochoń i lewoskrzydłowy Kacper Lazarowicz. Tarnowian czeka teraz występ w turnieju (dwumeczu?) barażowym o awans do PGNiG Superligi.

Zdecydowanie lepiej w sobotni pojedynek weszli zawodnicy z Przemyśla. Gospodarze mieli w początkowych minutach kłopoty ze sforsowaniem wysokiej obrony Czuwaju, popełniając w ataku całą masę prostych błędów (straty piłki, błędy w ataku itp.), kończących się kontrami rywali. W 7 min po akcji Jakuba Kowalika nasz zespół przegrywał wprawdzie tylko 2-3, ale pięć minut później na tablicy pojawił się rezultat 2-8. Kolejne minuty należały jednak zdecydowanie do tarnowian. Odrabianie strat rozpoczęło się od trafienia Kacpra Lazarowicza, w 21 min do remisu 8-8 doprowadził natomiast Jakub Kowalik. Dwie minuty później było 9-9, w 28 min po rzutach Tomasza Biernata i Pawła Kubika, przemyślanie prowadzili jednak 11-9. Chwilę potem Albert Sanek wykorzystał rzut karny i było 10-11. Na początku 30 min dwuminutową karą ukarany został Michał Chodara, nie przeszkodziło to jednak gospodarzom w doprowadzeniu do kolejnego remisu. Ofensywną akcję gości przerwał Kacper Lazarowicz i po przebiegnięciu z piłką przez całe boisko pokonał bramkarza Czuwaju. Mało tego, do szatni tarnowianie mogli zejść przy jednobramkowym prowadzeniu, wykonujący - już po czasie - rzut karny Albert Sanek trafił jednak w słupek.

Na pierwsze tego dnia prowadzenie wyprowadził tarnowian Krzysztof Mogielnicki, po którego rzucie w 32 min na tablicy pojawił się rezultat 13-12. Minutę później trafił Marcin Wajda i było 14-12, a w 37 min po dwóch z rzędu bramkowych akcjach Kacpra Lazarowicza przewaga naszej „siódemki” wzrosła do czterech bramek (17-13). Po kolejnych czterech minutach i trafieniach Łukasza Nowaka oraz Jakuba Kowalika, SPR PWSZ wygrywał 20-15. W 44 min przewaga ekipy trenera Ryszarda Tabora zmalała do dwóch trafień (20-18). Czterobramkowe prowadzenie tarnowian szybko przywrócił jednak Jakub Kowalik (22-18 w 45 min), a w 47 min Damian Misiewicz doprowadził do wyniku 24-19. Na sześć minut przed końcem gospodarze wygrywali 28-24, ale w 59 min na tablicy pojawił się wynik 32-30 (dla ekipy z Przemyśla bramki w tym fragmencie spotkania zdobywali tylko bracia Kubisztalowie: pięć Michał, jedną Maciej). Wygraną naszego zespołu praktycznie przypieczętował Kacper Lazarowicz, wykorzystując w 59 min rzut karny. Przypieczętował ją natomiast w ostatniej minucie spotkania Łukasz Nowak.

Zgodnie z regulaminem, o awansie do PGNiG Superligi zadecydować ma turniej barażowy z udziałem mistrzów wszystkich grup pierwszej ligi (w pozostałych grupach zwyciężyły Nielba Wągrowiec i Olimpia Medex Piekary Śląskie). Wiele wskazuje jednak na to, że ze względu na sytuację finansowo-organizacyjną klubu, ekipa z Piekar Śląskich nie przystąpi do rywalizacji o awans.

SPR PWSZ: Dawid Ciochoń, Grzegorz Barnaś – Kacper Lazarowicz 9, Jakub Kowalik 6, Łukasz Nowak 5, Albert Sanek 5, Marcin Wajda 5, Damian Misiewicz 2, Michał Chodara 1, Krzysztof Mogielnicki 1, Bartosz Niemiec, Kacper Pawłowski, Łukasz Szatko.

(sm)

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ